niedziela, 18 października 2015

Na początku był chaos

'Spokojnie, Pani w swojej sytuacji już nic więcej skopać nie może.'
Doprawdy? Te słowa niepokojąco przypominają rzucanie wyzwania.

środa, 19 sierpnia 2015

Siostro!


 - Świetna robota, Pani Doktor. Operacja przeprowadzona naprawdę doskonale. Szwy założone idealnie, moje gratulacje. - kończę wiązać bandaż na opatrunku z Altacetu na lekko opuchniętej po zdjęciu wenflonu dłoni.

poniedziałek, 6 lipca 2015

Inferno interny

"Mniejsza o to, że nie rozumiem, czy było w porządku, czy może nie wiesz, jak długo w ogóle to wytrzymasz."
Ale, ale - zrozumiałaś mnie właśnie idealnie!

sobota, 6 czerwca 2015

Gdzie legenda?

Bo wiecie, medycyna to taki kierunek studiów jest.

środa, 12 listopada 2014

Twoje pierwsze koło

W ostatnich dniach hasło "wylądowała w psychiatryku po poprawce z biochy" (ach, ten środowiskowy żargon) było mi całkiem bliskie.

Tak więc z radością powitałam dzisiejszy problem dnia, mianowicie:

Ech. Tak bardzo nie fair. Koło trwa do dwudziestej, a film zaczyna się dziewiętnasta trzydzieści. Reklamy. Ale dojazd. Nijak nie zdążę. Wrr.

sobota, 8 listopada 2014

Jak skutecznie zabić czas przeznaczony na naukę do kolokwium

 - I może jeszcze powiesz, że będziesz się w ten weekend uczyć?
 - JAK MOŻESZ!

poniedziałek, 28 lipca 2014

Jestem absolutnie zachwycona OKE w Jaworznie

Nie miałam najmniejszego zamiaru ani odwoływać się od wyniku, ani nawet oglądać swoich prac. Z rezultatu byłam względnie zadowolona. Do czasu. W ubiegłą niedzielę wydrukowałam i wysłałam skan podania o wgląd. W poniedziałek odebrałam telefon. Zaproszono mnie do OKE na środę. A takim zaproszeniom się nie odmawia.

Kiedy już doszłam do wniosku, że do Jaworzna najlepiej przez Sosnowiec... Ta wyprawa pretenduje do miana przygody życia. A wycieczki roku to już na pewno.

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Dzień, w którym przybyli bogowie


Z zamiarem napisania posta do tego idiotycznego tytułu nosiłam się od momentu założenia bloga. W końcu stwierdziłam, że nada się tylko do tekstu, w którym opiszę moją radość po otrzymaniu świadectwa z moimi wyśnionymi 97% z biologii i... No właśnie. Nie dostałam takiej kartki.

piątek, 27 czerwca 2014

Wybór uniwersytetu


Konieczność rejestrowania się w systemach rekrutacyjnych przyjęłam z ulgą i podeszłam do tej czynności z ogromnym entuzjazmem. Bardzo nie chciałam zastanawiać się nad tym, co zrobię, jeżeli w piątek dowiem się, że i w tym roku nie dostanę się na lekarski. A rejestrując się, musiałam wybrać konkretne miasta i uniwersytety, na których chciałabym studiować. Z kolei rozważania prowadzące do podjęcia takiej decyzji wymagały założenia, że gdzieś się dostanę (i mogę wybierać). Tak więc - myślenie na ten temat sprawiało mi ogromną przyjemność.

Jakie uczelnie wybrałam?